Posty

Ostatni ...

Obraz
ostatni list jest jak kropka nad "i" wiele myśli emocji pragnień zapisanych na skrawku papieru  które pod naporem powietrza utlenią się i wyblakną wraz z tuszem jak nasze wspomnienia obrazy zacierają się tracąc na znaczeniu  czasem jak wodospad spływają na mnie  zmywając z pamięci resztki zdarzeń i wzruszeń  zaciera się granica miedzy jawą a snem pozostawiając gorzką rzeczywistość ja- w swoim małym świecie, ja- buntowniczka z wyboru  ja... i czas przelatujący przez palce  jak piasek zabierający ze sobą  twój zapach głos twój smak RENI

Iluzja dnia

Obraz
spoglądam w okno  promienie rozświetlają sennie rzeczywistość  leniwie otwierają moje zmysły rozbudzają wyobraźnie pejzaż który od dawna maluje się w snach domek nad stawem,ławeczka na werandzie  cichy zakątek z dala od zgiełku ukojenie przynoszą wibracje ptasiego raju nocą odgłosy strzelających iskier z paleniska błoga nicość wprowadza w stan swoistej euforii wyczuwam zapach kawy czas wracać z pierwszym łykiem powracający epizod iluzja wpisana w życie czy tęsknota duszy...  RENI

Oczyszczenie

Obraz
szła w deszczu zamyślona  słota ją przygnębiała  wspomnienia powracały  wywołując tęsknotę  odrzuciła ogarniającą melancholie już wiedziała z błyskiem w oku ruszyła  smutki zostawiając na chodniku  podniosła dumnie głowę  będzie szczęśliwa .. nie podda się jesieni RENI

sztuka miłości

Obraz
Skruszone palce dotykają nieba powoli bez tchu raz jeszcze uczymy się siebie nawzajem zawstydzeni, wypełnieni skrupułami większymi od naszego ego od nas samych spoglądamy ukradkiem wzrok przenika rozkładając na atomy zastygłe w bezruchu usta mówią więcej niż tysiące wypowiedzianych słów ciała wibrują, drgania zagęszczają powietrze ze świtem mgła opada zmywa pozostałości nocy podaję kubek z nadrukiem kocham cię chodż... napijemy się kawy RENI

Tęsknota

Obraz
Jeszcze tylko parę ruchów i poskładam się w całość jak listy rozrzucone na stole wyłączę muzykę zamknę za sobą drzwi przejdę alejką usłaną dywanem liści oddechem wprowadzę świeżość zasmakuję ciastka z kremem osłodzę chwile nostalgii doprawiając aromatem kawy może jakiś telefon przerwie monotonię dnia zaskoczy nieśmiałym uśmiechem tęsknota jak wierny pies kładzie łeb na kolanach maluje się w oczach zapomnieć nie pozwala RENI

Gdziekolwiek jesteś...

Obraz
Gdzieś po drodze zaginął mój anioł był już stary powolny i głuchy mimo tego brakuje go czasem gdy porady potrzeba mej duszy gdy się natkniesz na niego przypadkiem to napomknij ze szukam go wszędzie bo, choć taki nieborak był z niego to swych skrzydeł mnie wspierał orędziem obiecuję, że będę go słuchać choć nie zawsze to takie proste jego głos w mej głowie uchwycę w moim sercu na zawsze zagości