sztuka miłości




Skruszone palce dotykają nieba
powoli
bez tchu raz jeszcze

uczymy się siebie nawzajem
zawstydzeni, wypełnieni skrupułami
większymi od naszego ego

od nas samych
spoglądamy ukradkiem wzrok przenika
rozkładając na atomy
zastygłe w bezruchu usta mówią więcej
niż tysiące wypowiedzianych słów
ciała wibrują, drgania
zagęszczają powietrze

ze świtem mgła opada
zmywa pozostałości nocy
podaję kubek z nadrukiem kocham cię

chodż...
napijemy się kawy


RENI

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tęsknota

Iluzja dnia