Iluzja dnia
spoglądam w okno
promienie rozświetlają sennie rzeczywistość
leniwie otwierają moje zmysły
rozbudzają wyobraźnie
pejzaż który od dawna maluje się w snach
domek nad stawem,ławeczka na werandzie
cichy zakątek z dala od zgiełku
ukojenie przynoszą wibracje ptasiego raju
nocą odgłosy strzelających iskier z paleniska
błoga nicość wprowadza w stan swoistej euforii
wyczuwam zapach kawy czas wracać
z pierwszym łykiem powracający epizod
iluzja wpisana w życie czy tęsknota duszy...
RENI

Komentarze
Prześlij komentarz