Gdziekolwiek jesteś...
Gdzieś po drodze zaginął mój anioł
był już stary powolny i głuchy
mimo tego brakuje go czasem
gdy porady potrzeba mej duszy
gdy się natkniesz na niego przypadkiem
to napomknij ze szukam go wszędzie
bo, choć taki nieborak był z niego
to swych skrzydeł mnie wspierał orędziem
obiecuję, że będę go słuchać
choć nie zawsze to takie proste
jego głos w mej głowie uchwycę
w moim sercu na zawsze zagości

Komentarze
Prześlij komentarz